Category Archives: Film

Melbourne International Film Festival – Polish trailer

This is owesome video. For every potato fan.I love this pseudo arthouse style 馃檪

Super 8 na sz贸stk臋

Super8

Dobrze zapowiadaj膮cy si臋 m艂odzi aktorzy

Super 8 Stevena Spielberga to 艣wietna rozrywka w profesjonalnie skrojonej formie. Nie ma tu mowy o minucie nud贸w, akcja wci膮ga od samego pocz膮tku, gdy dowiadujemy si臋 o tragicznym wypadku w fabryce. Da to t艂o do niesamowitych przyg贸d grupy podstaw贸wkowych przyjaci贸艂. Dzieciaki s膮 s艂odkie, zabawne i inteligentne, a偶 mi艂o wr贸ci膰 my艣lami do beztroskich czas贸w znaczonych przez cykle wakacji i powrot贸w do szko艂y. Szkoda tylko, ze w moim polskim dzieci艅stwie nie by艂o mowy o posiadaniu kamery (nazwa filmu wzi臋艂a si臋 od nazwy popularnej w latach 80-tych ta艣my filmowej produkowanej przez Kodaka), kto wie, mo偶e i mi trafi艂oby si臋 przypadkowe sfilmowanie czego艣 nadzwyczajnego. Polecam ten blockbuster wszystkim, dlatego nie zdradzam wi臋cej szczeg贸艂贸w rozwoju wypadk贸w, zapewniam, ze b臋dzie ciekawie. Co mog臋 powiedzie膰 to to, ze uwa偶am ten film za godnego nast臋pc臋 uznanej ju偶 klasyki. Stanie on w jednym rz臋dzie z E.T i Goonies.

Moon – 艣wietlana wizja przyszlosci

Wiedziona nadmiarem czasu na trasie Central – Emu, zajrza艂am na Rotten Tomatoes, aby sprawdzi膰, co jeszcze ciekawego graj膮 w kinie. Okazuje si臋, 偶e wychwalony przeze mnie “Source code” ma si臋 dobrze i dosta艂 a偶 91 procent lajk贸w. Zajrza艂am, co jeszcze zrobi艂 ten sam re偶yser. “Moon” z 2009 roku zadziwiaj膮co cz臋sto pojawia艂 si臋 w kontek艣cie bie偶膮cego filmu , jako lepszy lub jako “w tym samym gatunku”. Pod膮偶aj膮c tym tropem, kilka dni p贸藕niej “Moon” by艂 bohaterem naszego pi膮tkowego wieczora filmowego. Nie zawiod艂am si臋 na rankingu Rotten Tomatoes (90%).
Moon to inteligentny i dobrze przemy艣lany film. W przysz艂o艣ci ludzie b臋d膮 pozyskiwa膰 energi臋 z surowca wydobywanego na ksi臋偶ycu. Specjalny kombajn ryje powierzchni臋 z艂otego globu i pakuje pierwiastek do kontener贸w, kt贸re s膮 wysy艂ane na ziemie. Wszystko odbywa si臋 prawie automatycznie i tylko jeden cz艂owiek jest potrzebny do kontroli ca艂ego procesu. Pracownik Sam ma trzyletni kontrakt, kt贸ry w艂a艣nie dobiega ko艅ca, ca艂e szcz臋艣cie, bo Sam przera藕liwie t臋skni do zony i c贸reczki, troch臋 zdziwacza艂, bo gada do ro艣lin, ale generalnie wszystko z nim w porz膮dku bior膮c pod uwag臋, ze nie ma 艂膮czno艣ci ze 艣wiatem, a jego jedynym kompanem jest upierdliwy robot. Dziwne troch臋, ze 艂膮czno艣膰 zosta艂a zerwana ju偶 jaki艣 czas temu i nikt jako艣 nie dba, 偶eby biednemu odludkowi przywr贸ci膰 dost臋p do Facebooka.
Podczas rutynowych prac wydarza si臋 wypadek, nie wygl膮da jakby astronauta mia艂 wyj艣膰 z tego ca艂o. Jednak Sam budzi si臋 na stole szpitalnym ksi臋偶ycowej stacji, nie pami臋taj膮c, co si臋 wydarzy艂o. Dziwne, 偶e nie ma 偶adnych zadrapa艅. Wychodzi na powierzchni臋 ksi臋偶yca, gdzie odnajduje wrak pojazdu, a w nim… Hm, nie napisz臋, 偶eby nie zepsu膰 komu艣 filmowej uczty.

W ka偶dym razie film, na kt贸rego jakim艣 cudem nie trafi艂am w 2009 roku, zrobi艂 na mnie bardzo dobre wra偶enie. To ten typ fantastyki, kt贸ra si臋 poch艂ania i na bie偶膮co przetwarza i kt贸ry zach臋ca do analizy w typie “To mo偶e si臋 wydarzy膰”. Poza tym jest doskona艂ym studium samotno艣ci. Nie tylko samotno艣ci dos艂ownej, ale te偶 takiej, kt贸ra dotyka nas wszystkich w 艣wiecie sieci spo艂eczno艣ciowych, gdzie ograniczamy si臋 do okazywania uczu膰 na poziomie robota opiekuj膮cego si臋 Samem na ksi臋偶ycu – emotikony, kr贸tkie frazy, niedociekanie, brak kontaktu fizycznego.

Dodatkowo lubi臋 filmy, kt贸re nie ho艂ubi膮 si臋 najlepszymi efektami specjalnymi, bo nie musz膮. W moon warto艣膰 stanowi pomys艂, gra aktorska, humor i charakter bohatera. Akcja mknie do przodu i nie pozwala na przerwy na siku.

W mojej skali Moon – 4.5 stars Source code – 4 stars 馃檪

7 lat p贸藕niej – Emily Giffin

Co zrobi艂aby艣, gdyby Ci臋 zdradzi艂? Wybaczy艂aby艣?

To pytanie zadawa艂y sobie 4 lekko znudzone 35 letnie 偶onki w stylu tych “Zdesperowanych”聽 po partyjce tenisa w modnym klubie. To pytanie cz臋sto pojawia si臋 w babskich rozmowach, zwykle w jaki艣 nie nieodgadniony spos贸b nagle powa偶niej膮, odrywaj膮c si臋 od przeci臋tnych pogaduch o diecie i nowym kremie, cichn膮 i wa偶膮 s艂owa, ma艂o kiedy maj膮 szybk膮 odpowied藕 (przynajmniej te m膮drzejsze).

Dwie bohaterki i narratorki powie艣ci maj膮 dwa r贸偶ne 偶ycia, jedynym podobie艅stwem jest macierzy艅stwo, gdy偶 obie s膮 matkami. Jedna jest samotna, druga ma zajefajnego m臋偶a lekarza (ciacho,聽 m膮dry i opieku艅czy – idea艂). Mimo tych r贸偶nic ma si臋 wra偶enie, 偶e gdyby si臋 zna艂y, by艂y by dobrymi kole偶ankami.

Nie b臋dzie im jednak dane pozna膰 si臋 w mi艂ych okoliczno艣ciach, gdy偶 m臋偶ulkowi co艣 lekko odbija i zadurza si臋 w zn臋kanej samotnej matce swojego poparzonego pacjenta. Dynamika ma艂偶e艅stwa si臋 z jakiego艣 powodu zmienia, po 7 latach, dw贸ch s艂odkich dzieciakach, kiedy niby wszystko jest w najwi臋kszym porz膮dku, co艣 nagle si臋 psuje. Czy jest to rzeczywi艣cie co艣, o co obawia si臋 ka偶da kobieta rezygnuj膮ca ze swojej kariery na rzecz wychowywania dzieci? Czy nagle staje si臋 nudna i szara? Czy mo偶e to po prostu typowa m臋ska cecha聽 – zdradza膰 i cokolwiek by艣 nie robi艂a lub robi艂a, to i tak nic na to nie poradzisz i kiedy艣 to nast膮pi. A je艣li tak jest, to jak na to zareagowa膰?

Bohaterka w ko艅cu podejmuje decyzj臋, nie wiem, czy jest s艂uszna, chyba tak, bo jednak ciacho si臋 nawr贸ci艂o. Ale czasem sklejone rzeczy nie trzymaj膮 si臋 za dobrze, jako艣 nie pasuj膮, gdy偶 gdzie艣 ginie jaka艣 ma艂a cz臋艣膰. Mo偶e tak si臋 dzieje tylko gdy si臋 za bardzo analizuje i rozrzewnia, mo偶e po prostu trzeba mocniej si臋 stara膰. Ja nic o tym nie wiem (jeszcze), wiec nie b臋d臋 udawa膰 eksperta czy kr贸low膮 talk-showu. Ciekawa ksi膮偶ka, wci膮gn臋艂a mnie bez reszty, przeczytana w jeden dzie艅. Ta sama autorka napisa艂a “Co艣 niebieskiego”, kt贸re w艂a艣nie wchodzi na ekrany. Czasem na si臋 ochot臋 na m膮dry chick-flick, na takie momenty Emily Giffin jest idealna.

Battle: Los Angeles – wy偶ygana inwazja wodolubnych krewetek

O tym filmie naprawd臋 szkoda pisa膰, napisz臋 jednak bo obieca艂am sobie pisa膰 o wszystkim.

Zupe艂nie nic tu nie zachwyca. Kolejna inwazja pozaziemskich istot, bezrozumnie atakuj膮cych cywil贸w. Sceny jak zwykle rozmazane, przedobrzone komputerowo, id膮ce na ilo艣膰, zasrane chaotycznymi wystrza艂ami i wybuchami. Nie pomaga tak modne kr臋cenie z r臋ki ulicznych scen wojennych – od tego trz臋sienia boli g艂owa i 艂zawi膮 oczy.

Oddzia艂 Marines idzie na rozeznanie i na ratunek potencjalnym ocala艂ym cywilom w zrujnowanym Los Angeles, kt贸re za kilka godzin ma zosta膰 zr贸wnane z ziemi膮 przez desperacki atak bombowy ameryka艅skiej armii.

Przybysze wydaj膮 si臋 za dobrzy, 偶eby z nimi walczy膰 konwencjonalnymi metodami, jest ich jak mr贸wk贸w, maj膮 zaawansowan膮 technologi臋 i absolutnie nie s膮 zainteresowani braniem je艅c贸w. Wydaje si臋 niemo偶liwe, 偶eby malutki i zdziesi膮tkowany oddzia艂 da艂 rad臋 艣wistaj膮cym w ko艂o laserom. A jednak, co to dla nich. Grad kul ich omija, za to oni trafiaj膮 celnie. Rozbrajaj膮 pot臋偶nego przeciwnika bezb艂臋dnie, mimo tradycyjnych wewn臋trznych konflikt贸w mi臋dzy cz艂onkami zespo艂u. Mimo bolesnych i niezaleczonym przesz艂o艣ci, pokonuj膮 strach i psychiczne za艂amki. Grzebi膮 w bebechach obcego, 偶eby wiedzie膰, gdzie celowa膰, aby zabi膰 to cholerstwo. Wykrywaj膮, jak si臋 komunikuj膮, 偶eby rozbi膰 statek matk臋. Tak w艂a艣nie – wszystko opowiedzia艂am na z艂o艣膰, za te kilka naprawd臋 md艂awych i rzewnych moment贸w, kt贸rych nie mo偶na wybaczy膰.

Mog臋 sobie da膰 g艂ow臋 uci膮膰, 偶e przy produkcji asystowa艂o wojskowe public relations. Przes艂anie – wojsko jest cool, finansowanie wojska ma wielki sens, niech sobie 膰wicz膮 w Afganistanie, 偶eby potem dali rad臋 z tymi ohydnymi ufoludkami, kt贸re przylatuj膮, 偶eby zniszczy膰 Tw贸j kraj, Twoj膮 rodzin臋, spok贸j Twojego sennego przedmie艣cia. Papka dla durnej cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa pewnie da oczekiwane rezultaty.

“Dzie艅 niepodleg艂o艣ci” wydarzy艂 si臋 kiedy艣, w podobnym tonie, ale do艣膰 艣wie偶y, w swoim czasie nowatorski, mo偶na mu by艂o troch臋 wybaczy膰 t膮 ameryka艅sko艣膰. Tutaj re偶yser zafundowa艂 to samo w niezjadliwej dawce. Do tego s艂abo zaprezentowali si臋 aktorzy, chocia偶 c贸偶 oni mogli wycisn膮膰 z tego durnego scenariusza. Nawet s艂odziuchny Aaron Eckhart, tu tatusiowaty i p艂aski jak klatka piersiowa akrobatki.

Jak偶e daleko temu filmowi do District 9, kt贸re moim zdaniem by艂o jednym z najlepszych film贸w zesz艂ego roku, jak mo偶na a偶 tak zepsu膰 zawsze chwytliwy temat 偶ycia pozaziemskiego. nawiedzaj膮cego nasz膮 planet臋.

Tak wi臋c nie polecam.

128 hours – triumpf woli przetrwania

Do zapami臋tania – zawsze miej przy sobie ostry scyzoryk. Pobie偶nie sprawdzi艂am LeatherMan m臋偶a – ma tak膮 solidn膮 pi艂k臋, kt贸ra z pewno艣ci膮 da艂aby rad臋 z ko艣ci膮, i no偶yczki – doskona艂e do przeci臋cia nerwu i 艣ci臋gien.

Film oczywi艣cie nie obfituje w w膮tki poboczne i rozbudowane postaci drugoplanowe – p艂aska historia, kt贸ra wydarzy艂a si臋 naprawd臋, za pewne swego czasu wywo艂a艂a “Wow, man!” efekt w艣r贸d 偶膮dnych wra偶e艅 ryzykant贸w Jack-ass贸w, w podobnym tonie zosta艂a przedstawiona w efektownym i “na czasie” zrobionym filmie w re偶yserii Danny’ego Boyle’a.

Przed obejrzeniem oczywi艣cie zna艂am ju偶 ca艂膮 histori臋 oraz jak si臋 zako艅czy艂a, tote偶 seans sp臋dzi艂am w oczekiwaniu na ten moment i czy dam rad臋 nie odwr贸ci膰 wzroku (co jest swego rodzaju sprawdzianem mojej chorobliwej dumy kinowego twardziela).

Nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e film jest nakr臋cony pod m艂od膮 publik臋, obfituje w ha艂a艣liw膮 muzyk臋 i nasycone obrazy, doskonale oddaje, co mo偶e siedzie膰 w g艂owie oko艂o 25letniego ch艂opaka, kt贸ry nie chce dorosn膮膰, gad偶eciarza, emanuj膮cego modn膮 postaw膮 beztroski i niegro藕nego egoizmu cechuj膮cego spo艂eczno艣ci wysoko rozwini臋te.

W miar臋 up艂ywu jego godzin w potrzasku mo偶na go jednak polubi膰, jest zaradny i rozs膮dny, mo偶na tylko sobie wyobra偶a膰, jak zimno, ciemno i samotnie jest gdzie艣 na dnie jaskini, jakie my艣li przebiegaj膮 przez g艂ow臋, film stara si臋 uchwyci膰 moment, w kt贸rym zaczyna si臋 traci膰 zmys艂y, gdy traci si臋 nadziej臋, gdy godzi si臋 z pora偶k膮. Zupe艂nie jak na komicznym youtube-owym filmiku o 偶yrafie uwi臋zionej w ruchomych piaskach (polecam, szukaj – “stages of grief”).

I ju偶 kiedy nadszed艂 ten moment rozstania z r臋k膮, po trochu mia艂am do艣膰 jego majacze艅 i retrospekcji, wyzna艅 do kamery i b艂臋dnego wzroku i ucieszy艂am si臋, 偶e w ko艅cu zdoby艂 si臋 na ten krok.

Przewrotne by艂o to, 偶e 偶ycie uratowa艂a mu wsz臋dobylstwo istoty ludzkiej – gdyby nie haki zostawione przez wcze艣niejszych turyst贸w, jego po艣wi臋cenie ko艅czyny posz艂oby na marne i nie da艂 by rady . Zupe艂nie nieoczekiwana lekcja dla uciekaj膮cego od cywilizacji samotnika.

Wzruszaj膮ce zako艅czenie nie by艂o zbyt przerysowane, og贸lnie ca艂kiem przyzwoity film, aktor James Franco zagra艂 na wysokim poziomie i po tym filmie b臋d臋 go rozpoznawa艂a, wcze艣niej nie umia艂abym wymieni膰 cho膰 jednego z nim filmu.

Oczywi艣cie dyskutowali艣my zupe艂nie teoretycznie, czy w tej sytuacji zrobiliby艣my tak samo, ja nie wiem, trudno to przewidzie膰, nie wiadomo, czy to si艂a charakteru pomaga, czy raczej pierwotna wola 偶ycia, czy szale艅stwo odwodnionego organizmu. Jedno jest pewne, to by艂a prawdziwa historia – kto艣聽 ju偶 to raz zrobi艂. Swoj膮 drog膮, by艂oby troch臋 trudniej gdyby utkn膮艂 z nog膮…

Black Swan – niepokoj膮cy seans z najwy偶szej p贸艂ki

Najlepsze s膮 te filmy, po kt贸rych si臋 nic nie spodziewam. Tak by艂o i tym razem. Omin臋艂y mnie hymny pochwalne na jego cze艣膰 i kapitalne recenzje bez 偶adnego “ale”, seans zosta艂 wybrany z braku wyboru.聽 O filmie nie wiedzia艂am nic poza tym, 偶e jest “o balecie”. Co zreszt膮 zosta艂o potwierdzone ju偶 na samym pocz膮tku przez swoiste preludium do ca艂ej historii, jak z艂owieszcza zapowied藕 nieuniknionego, kiedy autorka 艣ni o ta艅cu z czarnym 艂ab臋dziem.
Portman odmieniona nie do poznania, rasowa gra bez pod藕wi臋ku jakichkolwiek wcze艣niejszych r贸l, z mistrzowskim kunsztem kre艣li histori臋 baletnicy o wielkich aspiracjach, utalentowan膮 i pracowit膮. Nieobeznany w baletowym 艣wiecie widz ma okazj臋 dostrzec zn贸j codziennych zaj臋膰, odciski i przeci膮偶one 艣ci臋gna, fizyczno艣膰 i ci臋偶ar tego tak lekkiego i zwiewnego ta艅ca. Restrykcyjne 膰wiczenia nie dotycz膮 tylko cia艂a, bohaterka musi wypracowa膰 brakuj膮ce wed艂ug mistrza elementy jej osobowo艣ci, kt贸re pozwol膮 jej zata艅czy膰 mroczn膮 cz臋艣膰 Jeziora 艂ab臋dziego. Dla tancerki oznacza to co艣 w rodzaju przej艣cia na ciemn膮 stron臋, przej艣cia z kt贸rego nie ma odwrotu.
Nie wygl膮da jednak na to, 偶e tylko rola w jeziorze by艂a bakcylem choroby, my艣l臋, 偶e to zacz臋艂o si臋 du偶o wcze艣niej, czy to w relacjach z nadopieku艅cz膮 matk膮, czy poprzez nieobecno艣膰 ojca, bohaterka jest zupe艂nie nie przystosowana by podo艂a膰 wyzwaniu od samego pocz膮tku. Tylko, 偶e mo偶e straci膰 zmys艂y to w tym przypadku tak napraw臋 podo艂a膰? Fina艂owy popis podczas premiery jest eksplozj膮 i triumfem, muzyka, taniec i wizja zlewaj膮 si臋 z prze偶yciami bohaterki, stanowi膮 jej alter ego. Diabelski wyst臋p czarnego 艂ab臋dzia p臋dzi do okropnego fina艂u, a widz kurczy si臋 w fotelu i ze spoconymi r臋koma 艂yka nuty聽 tej klasycznej ale jak偶e ponadczasowej melodii.
Czarny 艂ab臋d藕 zostawi艂 na mnie niezatarte wra偶enia, jak偶e przepi臋knie zrobiony film, doskona艂a gra aktorska – nie tylko Portman ale i r贸l drugoplanowych, 艣cie偶ka muzyczna wype艂nia艂a mi uszy przez ca艂膮 noc po seansie, z kt贸rego wyszli艣my, jak rzadko, ze 艣wiec膮cymi oczyma i podwy偶szonym t臋tnem. O tym filmie mo偶na dyskutowa膰 i zachwyca膰 si臋 bez ko艅ca, mo偶na analizowa膰 poszczeg贸lne momenty, mo偶na docieka膰, co by艂o prawd膮, a co urojeniem. Po takim seansie od偶ywa wiara w dobre kino, film wzbogaca moj膮 kolekcj臋 ulubionych. B臋d臋 niew膮tpliwie 艣ledzi膰 dalsze poczynania Aronofskiego, nie ma zreszt膮 filmu w jego re偶yserii, kt贸re by mnie nie poruszy艂.